OBJAWY: niewyraźne lub zniekształcone centralne widzenie, trudności z rozpoznawaniem twarzy i czytaniem
W środkowej części siatkówki znajduje się niewielki, ale kluczowy obszar – plamka. To tam występuje największe zagęszczenie czopków, czyli komórek wrażliwych na światło i barwy, dzięki którym widzimy ostro i wyraźnie. Z wiekiem, już po 50. roku życia, obszar ten może ulegać zwyrodnieniu (AMD – z ang. age-related macular degeneration).
– Rozróżniamy dwie postacie AMD. Najczęstszą: suchą, gdy obserwujemy odkładanie się złogów, czyli druz, oraz obumieranie fotoreceptorów, co trwa miesiące, a nawet lata. Gdy dostrzeżemy pierwsze objawy, choroba będzie już zaawansowana. Druga postać to tak zwana mokra. W tym przypadku dochodzi do szybkiego pogorszenia widzenia centralnego w wyniku nieprawidłowego rozrostu naczyń krwionośnych, z których przedostaje się płyn, uszkadzając siatkówkę. Objawem zaawansowanej postaci AMD jest mroczek centralny, czyli ciemna plama w środkowej części pola widzenia – opisuje dr n. med. Iwona Filipecka, okulistka z Centrum Okulistyki i Optometrii Okulus Plus w Katowicach.
Leczenie: postać sucha – postęp choroby można jedynie spowolnić przez suplementację witamin i mikroelementów odżywiających siatkówkę, jak luteina, zeaksantyna, miedź, cynk, witaminy C i E. Postać mokra: m.in. iniekcje doszklistkowe leków hamujących nieprawidłowy rozrost naczyń.
OBJAWY: początkowo brak, później zawężenie pola widzenia, pogorszone widzenie peryferyjne
To może być jaskra. Wynika ona m.in. ze zbyt wysokiego ciśnienia w gałce ocznej, która uciska nerw wzrokowy, prowadząc do jego zaniku lub zaburzeń ukrwienia nerwu wzrokowego. W każdym przypadku nieleczona jaskra prowadzi do utraty wzroku. Do choroby predysponują uwarunkowania genetyczne, ale także, paradoksalnie, zbyt niskie ciśnienie krwi (również w wyniku leczenia nadciśnienia), wiek powyżej 40–50 lat, wysoka krótkowzroczność oraz przebyte stany zapalne, ponadto urazy, długotrwałe stosowanie leków steroidowych.
– Uszkodzenia nerwu wzrokowego nie da się cofnąć, dlatego tak ważne są regularne kontrole okulistyczne z badaniem ciśnienia wewnątrzgałkowego, oceną tarczy nerwu wzrokowego na dnie oka, badanie tomografii ocznej i pola widzenia. W początkowych fazach stosuje się między innymi laseroterapię lub farmakoterapię, których celem jest ułatwienie odpływu cieczy wodnistej z gałki ocznej, a przez to obniżenie ciśnienia. Selektywna trabekuloplastyka laserowa jest bezbolesna i bezpieczna. W bardziej zaawansowanych przypadkach stosuje się laserowe i chirurgiczne zabiegi obniżające ciśnienie w oku zapobiegające atakowi jaskry – wyjaśnia okulistka.
Warto wiedzieć: szybko postępujące pogorszenie widzenia w jednym oku, jego bolesność i zaczerwienienie, a także widzenie kolorowych obrysów wokół źródeł światła (tzw. efekt halo) połączone z bólem głowy i nudnościami mogą wskazywać na ostry atak jaskry. W takim przypadku konieczna jest natychmiastowa wizyta interwencyjna u okulisty.
OBJAWY: zamglone widzenie, osłabione nasycenie kolorów, gorsze widzenie w nocy i nadwrażliwość na światło
To może być zaćma (katarakta). Wynika ona ze stopniowego mętnienia soczewki oka, która naturalnie powinna być całkowicie przejrzysta. Z wiekiem białka budujące soczewkę zmieniają swoją strukturę, tworząc zmętnienia, które blokują i rozpraszają promienie światła. Proces ten najczęściej wynika po prostu z naturalnego starzenia się organizmu, choć mogą go przyspieszać cukrzyca, stany zapalne i/lub urazy oka, palenie papierosów oraz nadmierna ekspozycja na słońce bez okularów z filtrem UV.
– Zaćmy nie da się wyleczyć kroplami ani suplementami. Jedyną skuteczną metodą jest zabieg chirurgiczny, który obecnie jest jedną z najbezpieczniejszych i najczęściej wykonywanych procedur. Podczas krótkiego, zazwyczaj kilkunastominutowego zabiegu zmętniała soczewka zostaje usunięta, a w jej miejsce okulista wszczepia nową, sztuczną soczewkę wewnątrzgałkową. Co ważne, nowoczesne soczewki pozwalają przy okazji skorygować inne wady wzroku, jak astygmatyzm czy starczowzroczność, dzięki czemu po operacji pacjent często widzi lepiej niż przed zachorowaniem – opisuje dr Iwona Filipecka i dodaje: – W przypadku współistnienia zaćmy i jaskry można w jednym czasie usunąć zaćmę, wszczepić sztuczną soczewkę i wykonać miniinwazyjny zabieg obniżający ciśnienie w oku.
OBJAWY: odsuwanie tekstu od oczu, trudności z czytaniem drobnego druku (szczególnie przy słabym świetle), bóle głowy i zmęczenie oczu podczas pracy z bliska
To może być starczowzroczność, czyli presbiopia. Nie jest chorobą. To naturalny proces fizjologiczny, wynikający ze starzenia się organizmu. Soczewka w oku z upływem lat traci elastyczność i zdolność do tzw. akomodacji, czyli zmiany kształtu w celu wyostrzenia obrazu na przedmiotach znajdujących się blisko, co powoduje utratę ostrości widzenia.
– Presbiopia może dotknąć każdego, niezależnie od tego, jaką ma wadę wzroku. Co ważne, dotyczy ona zarówno dalekowidzów, u których objawy pojawiają się zazwyczaj najwcześniej, jak i krótkowidzów. Ci drudzy mogą odnieść złudne wrażenie, że ich wzrok się „poprawia”, bo zaczynają lepiej widzieć z bliska po zdjęciu swoich dotychczasowych okularów. W rzeczywistości to jednak tylko nakładanie się wady minusowej na postępującą starczowzroczność – wyjaśnia ekspertka Okulus Plus.
Najczęstszą metodą korekcji jest zaopatrzenie się w osobną parę okularów „do czytania”. Dla osób, które chcą pozostać aktywne, poleca się stosowanie soczewek okularowych bądź kontaktowych progresywnych, multifokalnych, które mają trzy strefy korekcji dopasowanej do wady wzroku. Starczowzroczność może zostać także skorygowana z użyciem lasera.
– Obecnie laserowa korekcja starczowzroczności opiera się na mechanizmie adaptacji obrazu z oczu w mózgu. To znaczy, że jedno oko korygujemy tak, by dobrze widziało do dali, drugie do bliży, co w efekcie daje dobre widzenie do dali, bliży, ale i w odległościach pośrednich. Zabieg jest krótki i wykonywany w trybie ambulatoryjnym, co oznacza, że pacjent wraca do domu jeszcze tego samego dnia. Warto jednak pamiętać, że kwalifikacja do laserowej korekcji zawsze musi być poprzedzona szczegółowymi badaniami, ponieważ stan zdrowia siatkówki czy rogówki ma tu kluczowe znaczenie – opisuje okulistka.
Coraz popularniejszym rozwiązaniem jest także refrakcyjna wymiana soczewki (RLE). Zabieg polega na zastąpieniu naturalnej, stwardniałej soczewki nowoczesnym implantem wieloogniskowym. Zabieg ten nie tylko trwale koryguje wzrok do dali i bliży, ale także eliminuje ryzyko wystąpienia zaćmy w przyszłości.
OBJAWY: pieczenie i podrażnienie oczu, uczucie piasku pod powiekami, a paradoksalnie – także nadmierne łzawienie
To może być zespół suchego oka (ZSO). Dość powszechna dolegliwość, skutkująca niedostatecznym wydzielaniem łez lub/i o ich nieprawidłowym składzie, przez co film łzowy zbyt szybko odparowuje z powierzchni oka. Powierzchnia oka staje się sucha i podatna na podrażnienia oraz mikrourazy. Nadmierne łzawienie w odpowiedzi na bodziec (wiatr, przetarcie) może także oznaczać ZSO, co wynika z nadmiernej reakcji w stosunku do czynnika.
– U osób po 50. roku życia ZSO często wiąże się z dysfunkcją gruczołów Meiboma, które znajdują się w powiekach i odpowiadają za produkcję tłuszczowej warstwy łez. Bez tej warstwy ochronnej woda z powierzchni oka znika błyskawicznie. Problem potęgują klimatyzacja, ogrzewanie oraz długie wpatrywanie się w ekran monitora, smartfona, telewizora, przez co rzadziej mrugamy. Także niektóre stosowane leki mogą nasilać te objawy – wyjaśnia ekspertka.
Podstawą są preparaty nawilżające, czyli tzw. sztuczne łzy – najlepiej bez konserwantów. Konserwanty przy częstym stosowaniu mogłyby dodatkowo drażnić oko. Pomocne są również żele na noc oraz higiena brzegów powiek. W bardziej zaawansowanych przypadkach okulista może zaproponować zablokowanie (czasowe lub stałe) punktów łzowych, które zatrzymują naturalne łzy w oku na dłużej, lub zastosowanie specjalistycznych kropli przeciwzapalnych. Ważna jest zmiana nawyków: picie wystarczającej ilości wody, przerwy w korzystaniu z komputera/smartfona, regulacja temperatury i wilgotności w pokoju.
Choć ryzyko chorób oczu rośnie z wiekiem, wiele dolegliwości może pojawić się znacznie wcześniej – nawet po 30. czy 40. roku życia, zależnie od stylu życia czy naszej genetyki. Regularne kontrole u okulisty są podstawą profilaktyki, dlatego warto już dzisiaj wpisać termin wizyty do kalendarza. Wczesna diagnostyka to najskuteczniejszy sposób, by zachować prawidłowe widzenie na długie lata.
dr n. med. Iwona FilipeckaSpecjalista chorób oczu — Ordynator oddziału, chirurg, Kierownik medyczny OKULUS PLUS


